Jesteśmy drugi dzień w parku Ba Be, w wiosce Coc Toc i mieszkamy w naprawdę luksusowych warunkach, domek przecudny, przewiewny, postawiony na balach w typowo indochińskim stylu. Duży taras z widokiem na dżunglę i jezioro poniżej, miła obsługa i relaks. Nareszcie.
Łapiemy ostatnie chwile przed dalszą częścią podróży. Jeszcze dziś bierzemy autobus do Hanoi i przesiadamy się do nocnego pociągu do Da Nang. Potem jeszcze szybki transfer do Hoi An. Raptem 24 godziny w trasie. Może uda się gdzieś wpaść na szybki prysznic w jakimś hostelu.
Stay Tuned.
Łapiemy ostatnie chwile przed dalszą częścią podróży. Jeszcze dziś bierzemy autobus do Hanoi i przesiadamy się do nocnego pociągu do Da Nang. Potem jeszcze szybki transfer do Hoi An. Raptem 24 godziny w trasie. Może uda się gdzieś wpaść na szybki prysznic w jakimś hostelu.
Stay Tuned.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz