piękne lampiony oświetlają całe miasto-zakochaliśmy się w nich i transportujemy do PL
miasto powoli cichnie więc czas na zimne piwko
taki widok będzie za chwilkę w Herbaciarni Sikkim ☺
most na jeziorze oczywiście oświetlony lampionami
smak i kolor owoców nie do opisania a sok z arbuza Mistrz
nocny market i smażone kraby, krewetki mniaam
pani szykuje dla nas ryżowy naleśnik z krewetkami, pyszności
schładzanie lodów
szybki prysznic i zwiedzanie.... Hoi An słynie z pięknych materiałów i niesamowicie zdolnych krawców, wystarczy pokazać model sukni, biorą miarę i w ciągu 24 godzin mamy gotowe wdzianko. Oczywiście ja też planowałam zakup ale nachalni sprzedawcy szybko mnie odstraszyli. Ten 1 dzień wspominamy średnio. Tłum turystów, natarczywi naganiacze, ogromny hałas i ceny posiłków z kosmosu. Po kilku godzinach chodzenia (tu wszystko usypia ok 21-22) jak już dzień powoli się kończył mieliśmy wreszcie możliwość poznania miasta, które naprawdę jest urocze.





















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz