czwartek, 28 września 2017

Hoi An 9 dzień podróży

piękne lampiony oświetlają całe miasto-zakochaliśmy się w nich i transportujemy do PL

miasto powoli cichnie więc czas na zimne piwko


taki widok będzie za chwilkę w Herbaciarni Sikkim ☺


most na jeziorze oczywiście oświetlony lampionami



smak i kolor owoców nie do opisania a sok z arbuza Mistrz

nocny market i smażone kraby, krewetki mniaam


pani szykuje dla nas ryżowy naleśnik z krewetkami, pyszności



schładzanie lodów








szybki prysznic i zwiedzanie.... Hoi An słynie z pięknych materiałów i niesamowicie zdolnych krawców, wystarczy pokazać model sukni, biorą miarę i w ciągu 24 godzin mamy gotowe wdzianko. Oczywiście ja też planowałam zakup ale nachalni sprzedawcy szybko mnie odstraszyli. Ten 1 dzień wspominamy średnio. Tłum turystów, natarczywi naganiacze, ogromny hałas i ceny posiłków z kosmosu. Po kilku godzinach chodzenia (tu wszystko usypia ok 21-22) jak już dzień powoli się kończył mieliśmy wreszcie możliwość poznania miasta, które naprawdę jest urocze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz