Chyba piąte podejście do bloggera, coś strona odmawia wspolpracy...
Hanoi jest przeogromne, brudne i głośne a do tego trafiliśmy na tropikalną pogodę czyli ok 34C przy wilgotności ok 90%- wiěc najlepsze w takich warunkach to leżakowanie w klimie☺. Oczywiście staraliśmy się wejść w każdą uliczkę i mamy schemat. Hanoi to taki ogromny Stadion Narodowy z 1990rok; każda ulica sprzedaje inny towar ale znajdziesz wszystko: jeśli jedna ulica jest pełna sklepów z telefonami to za rogiem rozpoczyna się ulica pełna wszelakich akcesoriów. Kolor, rodzaj, rozmiar- cokolwiek sobie wymarzysz to na bank znajdziesz☺. Powala ciepło, serdeczność chociaż oczywiście często turysta dostaje inne menu: tak, tak-to droższe....troszkę się nacieliśmy 1 dnia no ale to norma☺, teraz już wiemy gdzie kupować piwo a gdzie wodę.
Mimo tego całego bałaganu Hanoi nam się podoba bo jednak jest ciekawe i inne ale czas ruszyć w nieznane a przede wszystkim uciec z miasta gdzie brak powietrza a smog dusi po 10 minutach. Nocny pociąg i pola ryžowe w okolicach Sapa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz